Loading
Skocznia w Holmenkollen

Skocznia narciarska w Holmenkollen

Gdyby nie zawody w skokach narciarskich, pewnie nikt by o Holmenkollen nie słyszał. Dzięki wielofunkcyjnemu obiektowi jakim jest nowoczesna skocznia o punkcie konstrukcyjnym 120m, Holmenkollen jest stałym miejscem odwiedzanym przez turystów.

Skoki, biegi, spacery i zwiedzanie

Jak przystało na Norwegów, wszystko musi być robione z rozmachem. Cały teren jest przystosowany nie tylko do skoków narciarskich ale również różnego rodzaju biegów. Ponadto w trakcie lata, wielu Norwegów przyjeżdża na wzgórze pojeździć na rowerach, rolkach czy chociażby podziwiać widoki. Turystów też nie brakuje, zwłaszcza że na skocznię można wejść za darmo, oczywiście do pewnego poziomu. Dalej tradycyjnie za opłatą.

Nowo wybudowana skocznia pełni różne funkcje. Miejsce lądowania skoczków jest często zalewane wodą i wykorzystywane jako basen czy lodowisko. W tym roku można było zjechać na linie z samej góry – ale nie oszukujmy się – tanio nie było (590 koron norweskich to prawie 300 zł). Na skoczni znajduje się również symulator skoków oraz zjazdów – ale kolejki skutecznie mnie do tego zniechęciły. Im wyżej, tym większy wiatr i zimniej jak na Norwegię przystało.

Pogoda jak nigdy dopisała, więc trzeba było skorzystać z okazji i zrobić kilka ujęć.

Skocznia w Holmenkollen
Bez śniegu i kibiców trochę biednie
Skocznia w Holmenkollen
Mają chłopaki widoki przed skokiem – a to dopiero połowa drogi na szczyt
Skocznia w Holmenkollen
Wcale nie trzeba mieć biletu, wystarczy przyjść odpowiednio wcześnie i zająć sobie miejscówkę obok skoczni – jedna z lepszych
Skocznia w Holmenkollen
Miejsc dla kibiców nie brakuje, czasami tylko pieniędzy na bilety 🙂
Skocznia w Holmenkollen
Gdzieś tam hen hen daleko Oslo
Holmenkollen
Zaraz przy skoczni jest kościół – można się pomodlić o swojego faworyta 🙂

Norwegowie którzy mieszkają w najbliższej okolicy to istni bogacze (przynajmniej tak się dowiedziałem). Wartość ziemi w tym miejscu jest szalenie wysoka i nie znajdziecie tu zwykłych domków jednorodzinnych. Większości to wille z nieziemskim widokiem na Oslo, fjord i całą najbliższą okolicę. Nie wspomnę już o luksusowych samochodach czy basenach. Z drugiej strony nie zazdroszczę temperatur w trakcie zimy 🙂