Loading
Santuario Madonna di San Luca

Powrót z Santuario Madonna di San Luca

Po 3 godzinach spaceru i zwiedzeniu Santuario Madonna di San Luca, trzeba było wrócić do Bolonii. Oczywiście tym razem korzystając z krótszej i prostszej trasy. Dopiero przy ponad 30 stopniowym upale człowiek docenia zalety istnienia arkad.

Santuario Madonna di San Luca
Dosłownie chwilę później tłumy turystów ruszyły do zwiedzania
Gołąb nie kaktus, wodę pić musi
Widok z Santuario Madonna di San Luca
Zdjęć w środku robić nie wolno, ale przy takich widokach nie można narzekać
Widok z Santuario Madonna di San Luca
Z tego kierunku przyszedłem – warto było
Widok z Santuario Madonna di San Luca
Gdzieś tam daleko w dole widać Bolonię

Nie znajdziesz w Bolonii lepszego miejsca na trening

Podczas kiedy ja wracałem, tłumy turystów dopiero starały się dotrzeć schodami do sanktuarium co jakiś czas korzystając z okazji do odpoczynku. Nie zliczę również osób które po prostu wykorzystywały podejście do kościoła jako formę treningu – przy tylu schodach można nieźle spalić kalorie. Po 30 minutach (schodzenia!) i paru przystankach na zdjęcia dotarłem do głównej ulicy. 200 metrów dalej było miejsce z którego zacząłem mój poranny spacer dlatego wiedziałem, że wracam w dobrym kierunku.

Arkady w Bolonii
Sprzedaż parasolek spada do zera?
Bolonia
W tle stadion – następnym razem muszę zwiedzić
Dzień w Bolonii rozpoczął się na dobre, więc ruch na ulicach wyraźnie się zwiększył. Jedni do pracy, jedni już w trakcie sjesty a ja z prostym planem udałem się w kierunku Piazza San Domenico (Via Saragozza, Via Urbana, Via Marsili). Na moje nieszczęście Bazylikę św. Dominika mogłem obejrzeć tylko z zewnątrz, ponieważ w godzinach 12:00 – 13:30 była zamknięta – czego wcześniej nie wiedziałem a w przewodniku nie było żadnej wzmianki. Całej historii kościoła nie będę opisywał dlatego zainteresowanych odsyłam do wujka google. Podobno w środku jest przepięknie ale zostawiam to w ocenie każdemu z osobna.
Chodzenie po sklepach we Włoszech powoduje przeciąg w portfelu
W drodze na Piazza Maggiore, miałem do wyboru albo centrum handlowe albo Archiginnasio of Bologna (bibliotekę publiczną). Biorąc pod uwagę, że większość sklepów to Gucci, Louis Vuitton, Prada czy Armani – nie wiem czy mój portfel dałby radę, a przecież przyleciałem do Bolonii tanimi liniami lotniczymi. Niestety do samej biblioteki nie wpuszczają turystów, ale w pomieszczeniach obok można było zrobić parę zdjęć.
Archiginnasio di Bologna
Tak blisko Piazza Maggiore a tłumów nie widać – no ale gdzie, w bibliotece tłumy? 🙂
Zdecydowanie miejsca w których nie trzeba czekać 10 minut na zrobienie zdjęcia to najlepsze co może być. Nie trzeba daleko szukać, wystarczy wstać odpowiednio wcześnie.